wtorek, 14 maja 2013

Rozdział 1




                     Był pochmurny dzień zresztą jak zawsze Katrin zastanawiała się jakby tu obejrzeć sobotni mecz BVB z Hoffenheim. Lecz tego dnia odbywał się pokaz mody w jej szkole. Jakże ona jej nienawidziła wszędzie tylko same dziewczyny rozmawiające o modzie a ona wolała piłke lecz rodzice już zadecydowali będzie modelką.



                                                                     
                                                                         ***

-Katrin!Katrin!-słychać było krzyki z korytarza
-Dlaczego tak krzyczysz Lauro? Wiesz że damie tak nie wypada- stwierdziła madam Adana
-Wybacz o pani-skuliła się Laura-szukam Katrin jutro pokaz mody a ona znów gdzieś zniknęła pewnie na ten mecz Borussi czy jakoś tak
Madam nie mogła uwierzyć tak bardzo się stara żeby jej podopieczne były najlepszymi damami na świecie by znały się na modzie. A tu taka dziewczyna która mogłaby zostać największa modelką z taką urodą piłką się interesuje. Adana przestała rozmyślać i powiedziała do Laury
-Znajdź ją

Jak ja nie lubie tej Katrin w sumie to nikt jej nie lubi. Jest najładniejsza mądra a na dodatek jest ulubienicą madam zawsze dostaje to co chce. Trzeba coś z tym zrobić. Może wysłać do Niemiec?Wcale nie taki głupi pomysł byle by się jej pozbyć.
-Ojej mógłby pan troszeczkę uważać?-powiedziała Laura po zderzeniu z listonoszem
-Proszę panienki o wybaczenie. Szukam Katrin
-Właśnie do niej idę, przekazać coś?
-Tak oto list chyba z Niemiec. Do widzenia i dziękuje.
-O nie to ja dziękuje.
Każdy list które dostawały dziewczyny były przekierowywane do szkoły. Laura zastanawiała się od kogo mógłby być  ten list. Zresztą a co ją to obchodził. Wreście Laura znalazła
Katrin w ogrodzie
-To dla ciebie-powiedziała wręczając jej list
-Co to?
-Nie wiem listonosz to dał ponoć z Niemiec
 List do mnie? I to z Niemiec? Nie ma na co czekać otworze i zobaczę od kogo to...




_________________________________________________________________________________

No i mam pierwszy rozdział. Czytasz zostaw komentarz:)
















  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz