piątek, 24 maja 2013
Rozdział 8
-Katrin wstawaj-wleciał do mojego pokoju Mario
-Co? Pali się?-powiedziałam ziewając
-Nie ale jest ósma i jak chcesz iść ze mną na stadion i się pożegnać z chłopakami miło by było jakbyś się pośpieszyła!
-O rzesz już się szykuje
Szybko wyparowałam z łóżka i ruszyłam do łazienki.Jak mogłam zaspać całe życie czekałam na dzień w którym będę na treningu Borussen . Gdy nieco się ogarnęłam zeszłam na dół
-Masz kanapki-powiedział Mario
-O dzięki-odparłam po czym wzięłam się za jedzenie
Gdy wszystko ogarnęłam pojechaliśmy z Mario na stadion.Szczerze trochę się bałam ale co raz się żyje
Mario poszedł do szatni a ja zostałam na trybunach nagle podszedł do mnie sam trener
-Witam ty jesteś pewnie Katrin siostra Mario?
-Tak oczywiście-uśmiecham się
-I jak ci się podoba stadion i Dortmund ogólnie?
-Jest niesamowicie zawsze chciałam tu być
-Widze że lubisz piłkę heh
-Lubie?Ja ją kocham
-Eh szkoda tylko że Mario dopiero teraz cię odnalazł
-Dlaczego?
-Bo ty na pewno nie pozwoliła byś mu odejść z Dortmundu
-Trzymała bym go jeśli było by to potrzebne
W tej chwili na murawę wybiegli chłopacy, pożegnałam się więc z trenerem . Wzrok mój i Marco spotkał się na chwile a przez moje ciało przeleciała fala ciepła. Coś jednak złapało mnie od tyłu to był Mortiz. Zauważyłam jeszcze jak Marco odchodzi ze smutną miną w kierunku Mario
-Witaj
-No cześć co się z tobą działo?-spytałam
-A nic wiesz treningi i takie tam , chciałem cię przeprosić za ta imprezę nie pamiętam co się na niej działo Mitchell mi powiedział że wyszedłem z tobą a wróciłem sam mam nadzieje że nic głupiego nie zrobiłem
-Nie skąd-skłamałam zresztą nic nie pamiętał
-Leitner-krzyknął trener- mamy wygrać finał więc się nie obijaj
*oczami Marco
Nasze wzroki się spotkały jej oczy były takie cudowne. Chciałem do niej podejść i zagadać lecz wyprzedził mnie ten laluś Leitner odwróciłem się tylko i smutny poszedłem w stronę mojego najlepszego kumpla który był strasznie podobny do swojej siostry co mnie jeszcze bardziej zdołowało
-Ej Marco co tobie-Spytał Mario obejmując mnie
-A nic- spojrzałem w strone Katrin
-Chyba już wszystko czaje ty lubisz moją siostrę a ona tego Leitnera
-Mario aleś ty bystry
-Weź się nie załamuj w końcu zrozumie że jest on skończonym dupkiem
-Ja to wiem ty to wiesz ale nie chce żeby on ją skrzywdził rozumiesz
-Rozumiem i też nie pozwolę by jej coś się stało
Dobrze że miałem przy sobie Mario zawsze umiał pocieszyć ale to niedługo miało się zmienić przecież on wyjeżdża.Ciekawe co zrobi Katrin pojedzie z nim czy może zostanie?już miałem go o to zapytać lecz przerwał mi krzyk trenera który wyzywał Leitnera i dobrze mu tak pomyślałem i zaczełem cwiczyc z chłopakami
*Katrin
Gdy Mortiz odszedł ja usiadłam na trybunach i zaczęłam oglądać trening. chłopacy byli w dobrych humorach chodź było po nich widać trochę zdenerwowania trochę strachu przed jutrem. Marco parę razy patrzył w moją stronę za co był wyzywany od trenera że ma się skopić tak jak reszta a zwłaszcza tak jak Leitner który już ani razu na mnie nie spojrzał. Mario niestety nie ćwiczył z kolegami tylko gdzieś z boku wykonywał lekkie ćwiczenia. Wszyscy po 2 godzinach zaczęli zbierać się do szatni gdyż mieli wyjazd za pół godziny a ja z Mario w sumie też jakoś dojechać musimy. Gdy wszyscy wyszli zaczęłam się z każdym po kolei żegnać w końcu nadeszła kolej na Marco
-Do zobaczenia na Wembley-powiedział
-Oczywiście
-Gdy strzele gola będzie on dla ciebie-powiedział po czym odszedł zanim zdążyłam coś odpowiedzieć.
Nigdzie nie mogłam znaleśc Mortiza by się z nim pożegnać
-Katrin musimy już jechać-stwierdził Mario
-Jeszcze chwile
-Naprawdę nie ma czasu zobaczysz się z nim w Londynie teraz pewnie jest w domu
-No dobrze-odparłam-jedźmy
I tak oto ruszyłam z moim starszym bratem do Londynu odebrać (mam nadzieję) zwycięstwo
_________________________________________________________________________________
No i jak kochani? Podoba się?
Miejmy nadziaje jak Katrin że jadą po zwycięstwo aaaa to już jutro
KOMENTUJCIE:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kocham to <3
OdpowiedzUsuńRozdział super!
Czekam na kolejny, i oczywiście na MECZ <3
Pozdrawiam ;)